Reklama
  • Czwartek, 15 września 2016 (13:06)

    Jak mądrze spędzać czas z dziećmi

Robienie razem różnych rzeczy – to najlepsza droga do zacieśniania rodzinnych więzi. I tak samo liczą się chwile z dziećmi poświęcone wspólnej pracy, jak i te przeznaczone na relaks i rozrywkę. Marta Żarska

Na co dzień

Nawał obowiązków, ciągły pośpiech sprawiają, że nie mamy dla dzieci tyle czasu, ile byśmy chcieli. A to takie ważne, bo w ten sposób buduje się ciepłą rodzinną więź. Na szczęście, bardziej liczy się jakość wspólnych chwil niż ich ilość.

Niech to będzie tylko godzina dziennie, ale dzieci powinny wiedzieć, że ten czas rodzice poświęcają wyłącznie im. Nie oczekują one od nas ekscytujących rozrywek na co dzień, chcą tylko wiedzieć, że są ważne. Starajmy się też spędzać czas z każdym z dziećmi sam na sam, stwarzając w ten sposób okazje do większej otwartości między wami, bez obecności rodzeństwa.

Reklama

Odrabianie lekcji

Pomoc w robieniu prac domowych to przykład dobrze wykorzystanego czasu. Nie oznacza to oczywiście wyręczania. Ale rodzice mogą podpowiedzieć jak najlepiej zorganizować pracę, poćwiczyć z malcem rozwiązywanie zadań, odpytać z posiadanej wiedzy. Taka wspólna praca zbliża, dziecko czuje, że ma w nas wsparcie i łatwiej mu uporać się z nauką.

Wspólny posiłek

Niech stanie się rodzinnym rytuałem, że choć raz dziennie siadacie razem do stołu i wspólnie przygotowujecie posiłek. Już dwulatek może rozłożyć serwetki. Im starsze dziecko tym, bardziej można je zaangażować, a czasem pozwolić na realizację jego pomysłów kulinarnych. Przy stole nie powinno się poruszać zbyt poważnych tematów, to czas na podzielenie się opowieściami z minionego dnia, ale na wesoło i w pogodnej atmosferze. Warto też poświęcić codziennie pół godziny na głośne czytanie dzieciom. To dla was miły relaks po przedszkolnej czy szkolnej aktywności i dniu spędzonym w pracy.

Domowe obowiązki

Włączmy dzieci do różnych codziennych czynności. Będą się czuły potrzebne. Wprowadźmy do wspólnej pracy element rozrywki, np. wieszając razem pranie odgadujemy zagadki. W takiej aktywności jest element nauki, zabawy i partnerstwa z rodzicami.

W weekendy

Przerwa w pracy i znacznie więcej możliwości bycia razem. Nie wolno marnować tych cennych godzin na siedzenie przed telewizorem. Warto zaplanować wspólny weekend, zrobić rodzinną giełdę pomysłów, jak atrakcyjnie go spędzić. Pomyśleć o dwóch wersjach w zależności od pogody.

Rodzinny wypad

Jeśli aura dopisuje, koniecznie zaplanujcie aktywność na świeżym powietrzu. Dzieci uwielbiają wycieczki, biwaki, pikniki. Wcześniej wyznaczcie trasę, pomyślcie o atrak cjach. Gdy już ustalicie cel i pomysł, każdy z członków rodziny powinien być odpowiedzialny za jakąś część przygotowań, np. dzieci mogą wydrukować teksty piosenek, które razem będziecie śpiewać przy ognisku, czy opracować trasę podchodów lub gier słownych na czas podróży.

Warto przy okazji tych wycieczek coś dzieciom pokazać, wybrać miejsca, które je zainteresują: ruiny zamku, podziemną trasę, rezerwat zwierząt. Dobrze, by rodzice zdobyli trochę informacji na temat tych miejsc, by móc je potem przekazać dzieciom. Czy jedziecie na dłuższą wyprawę, czy rowerami do najbliższego lasu, zabierzcie ze sobą piłkę, rakietki do badmintona itp., jakieś smaczne przekąski. Rozgrywki sportowe dwóch pokoleń są zawsze pełne emocji.

Pomysły na niepogodę

Deszcz czy chłód nie usprawiedliwiają bezczynności. Duże miasta mają do zaoferowanie kulturalne atrakcje: koncerty, teatry, ściany wspinaczkowe, kręgle czy interaktywne muzea. Ale na wsiach czy w małych miasteczkach też dużo się dzieje, odbywają się tam festyny, festiwale ludowe czy kulinarne, zawody sportowe. W tym wszystkim warto uczestniczyć całą rodziną.

Jeśli postanowicie zostać w domu, nie spędzajcie czasu każdy oddzielnie przy swoim tablecie, lecz zróbcie turniej gier planszowych lub zagrajcie w kalambury. W weekendy wprowadźcie zwyczaj rodzinnych wieczorów, poświęconych oglądaniu zdjęć, planowaniu nowych atrakcji, rozmowom o tym, co nurtuje wasze dzieci.

Zobacz również

  • Mój 11-letni wnuk nie lubi czytać. Jeśli synowa nie przeczyta mu lektury, sam po nią nie sięgnie, nawet gdyby miał dostać w szkole jedynkę. Od września przez kilka godzin dziennie opiekuję się jego... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.