Reklama
  • Piątek, 28 października 2016 (08:00)

    The Signal From Tölva - FPS

Nazwa studia zobowiązuje. Dwa lata temu Brytyjczycy osadzili gracza w roli potencjalnej ofiary, na którą polowały roboty w tweedowych marynarkach. Już niedługo pozwolą mu kierować dronami na cieszącej oko planecie Tölva. Lubi gargantuiczne szkielety robotów: 9kier

Reklama

Developerzy obiecują świat czterokrotnie większy niż ten znany z Sir, You Are Being Hunted – już nie generowany proceduralnie, ale wykonany ręcznie. Zachęcający do eksploracji relikt dawnej cywilizacji, z ciekawymi formacjami skalnymi czy szczątkami gargantuicznych robotów.

Teren walk różnych frakcji maszyn, wyrwanych spod ludzkiej dominacji. A przede wszystkim miejsce, z którego pochodzi tajemniczy sygnał. Czy to on sprawił, że kierowane przez AI roboty ruszyły odkrywać ślady niegdysiejszej cywilizacji?

Wreszcie kim dokładnie jest człowiek, w którego wciela się gracz, kontrolujący drony z innej planety? Odpowiedzi na te pytania pojawią się na początku 2017 roku, kiedy nastąpi od razu pełnoprawna, niepoprzedzona fazą wczesnego dostępu premiera gry.

Mad Max w kosmosie

Nie jesteś robotem, który eksploruje borderlandsowe pustkowia (mają delikatny posmak serii 2K, ale grafiki koncepcyjne to dzieło Iana McQue, weterana Rockstara North). W rzeczywistości siedzisz gdzieś w ciepełku i kontrolujesz maszynę z daleka. Jeśli zostanie zniszczona, hakujesz następną.

Traktujesz je przede wszystkim jak środek transportu pozwalający ci zbadać źródło sygnału, ale „umysły” AI mają swoje racje i niekoniecznie się ze sobą zgadzają. Niektóre przynależą do frakcji bandytów, inne stworzyły nawet coś pokroju kultu i traktują pozostałości dawnej cywilizacji jako święte miejsce.

Poszczególne skrzydła wojują ze sobą niezależnie od gracza, ale będziesz mógł hakować drony różnych stron i włączać się do walki, by zajmować kolejne bunkry. Te pozwalają na grzebanie w ekwipunku, respawny, szybką podróż i przywracanie zdrowia, więc dobrze jest dbać o to, by najbliższy nie znajdował się za daleko.

Zostaniesz wyposażony w pistolet, karabin i snajperkę – wszystko laserowe, jak na SF przystało – a z czasem pobawisz się coraz lepszą, nowocześniejszą bronią. Dzięki zbieranym po drodze gratom, a także wykonywaniu misji dla konkretnych frakcji rozwiniesz również technologię samego drona.

Nauczysz się tymczasowo wyłączać nieprzyjazne maszyny czy korzystać z tarcz plazmowych, a nawet wydawać robotom rozkazy. Jedna z poznanych komend sprawi, że grupa dronów zacznie patrolować okolicę, inna – że będą za tobą podążać, a w przypadku walki staną w twojej obronie. Zresztą koledzy z frakcji pomogą ci nawet wtedy, gdy ich o to nie poprosisz – wystarczy, że będą w pobliżu potyczki.

Eskapizm SF

Bardzo łatwo dałoby się wpleść w ten system choć odrobinę multiplayera, a nawet zrobić z The Signal From Tölva MMOFPS-a, ale tytuł będzie – co naprawdę mnie cieszy – wyłącznie singlowy. Napędzany superpopularnym silnikiem Unity, jest w produkcji już od dwóch lat, a efekt końcowy ma być odą do klasycznego science fiction.

CDA

Zobacz również

  • Więcej czasu dla rodziny? To możliwe!

    Co jakiś czas obiecujesz sobie, że zaczniesz lepiej organizować swoje codzienne obowiązki, aby spędzać więcej wartościowego czasu z rodziną? Tym razem masz szansę na sukces! Skorzystaj z tych... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.