Reklama
  • Piątek, 28 października 2016 (08:00)

    Wasteland 3 - RPG/taktyczna

Multiplayer! To słowo dźwięczy mi w uszach, nie daje się wyrzucić z głowy. Multiplayer! W Wastelandzie 3 będzie multiplayer! Za trzy lata namówi enkiego: 9kier

Reklama

Minęło E3, minął Gamescom, a inXile kisiło zapowiedź trzeciego Wastelanda aż do końca września, kiedy poinformowało, że za tydzień, na początku października, ruszy kampania crowdfundingowa. Nie, jak w przypadku „dwójki”, na Kickstarterze, lecz na Fig.

Nikt chyba nie miał wątpliwości, że Brian Fargo (wywiad z nim znajdziesz w dołączonym do CDA magazynie Retro) przekona inwestorów do sfinansowania produkcji, zwłaszcza że wytoczył jedno z najcięższych dział: tryb multi.

Słodki listopad

Tak jest. Jeśli gracze zdecydują się zwiedzać razem mroźne pustkowia Kolorado, każdy z nich dostanie własną drużynę rangerów ­Team November.

W kampanii – która ma być jednak przede wszystkim doświadczeniem singlowym, rozgrywanym offline – mogą się rozdzielić lub wykonywać misje razem, a nawet niweczyć sobie wzajemnie plany. Z kolegą czy koleżanką zagrasz zarówno w synchronicznym, jak i asynchronicznym multiplayerze, co oznacza, że może być tak, że jedna z osób będzie eksplorować, podczas gdy druga będzie jeszcze odsypiać wcześniejsze wojaże.

To zdecydowanie największa zmiana względem wcześniejszych odsłon, ale nie jedyna. W grze nie zabraknie pojazdów, których obecność była do tej pory śladowa, dzięki czemu nie będziesz musiał zwiedzać Kolorado pieszo i trzymać konserw po kieszeniach, podczas walki skryjesz się zaś za opancerzonymi drzwiami albo potraktujesz przeciwników zamontowaną na wozie wieżyczką.

W drodze należy spodziewać się zagrożeń środowiskowych, które najprawdopodobniej będą jednymi z wydarzeń losowych. I choć trzon mechaniki starć pozostanie taki sam – widok izometryczny i taktyczna, turowa walka bazująca na punktach akcji – inXile obiecuje, że będzie, cokolwiek to znaczy, płynniej.

To wciąż krwawa zabawa we flankowanie, ukrywanie się za osłonami, nakładanie statusów i wykorzystywanie otoczenia, do których tym razem dojdą jeszcze specjalne umiejętności osłabiające oponentów i wspierające innych członków drużyny.

Blizna z bliska

„Trójeczka” będzie przy tym, standardowo dla serii, erpegiem z krwi i kości, co oznacza, że podjęte przez ciebie, niejednokrotnie trudne decyzje będą wpływać na świat, w tym otwierać lub zamykać niektóre fabularne ścieżki.

Podobnie będzie w dialogach (polskie napisy potwierdzone!), które w końcu zamiast bazować na nieatrakcyjnym wizualnie, przestarzałym systemie słów kluczy przyjmą formę znaną z Tormenta – z wyborem kwestii zależnym od umiejętności postaci i zbliżeniami kamery na post­apokaliptyczne twarzyczki przy najważniejszych pogawędkach. Wzrośnie też znaczenie bazy, która także będzie rozwijać się wskutek podejmowanych działań.

Na okoliczność produkcji skrzyknięte zostaną ekipy pracujące nad Numenerą oraz Wastelandem 2 (w obu edycjach: zwykłej i Director’s Cut). „Trójka” będzie napędzana najnowszą wersją silnika Unity i szkoda tylko, że jej zapowiedź jest słodko-gorzka. Kooperacja i ujawnione usprawnienia brzmią wprawdzie fantastycznie, ale to, że premiera planowana jest na... za trzy lata, jest cokolwiek przerażające. Mam nadzieję, że tym razem inXile przynajmniej nie będzie musiało jej przesuwać.

CDA

Zobacz również

  • Więcej czasu dla rodziny? To możliwe!

    Co jakiś czas obiecujesz sobie, że zaczniesz lepiej organizować swoje codzienne obowiązki, aby spędzać więcej wartościowego czasu z rodziną? Tym razem masz szansę na sukces! Skorzystaj z tych... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.